Dawno już minęły czasy, kiedy jedyną formą kontaktu z pacjentem, była wizyta w gabinecie, wzbogacona od czasu do czasu rozmową telefoniczną i to tylko w godzinach przyjęć. Dziś dochodzi do tego kilka innych opcji, a to zwiększa zarówno Twoje możliwości, jak i stawia przed Tobą dodatkowe wyzwania, wpływające na umacnianie, bądź osłabianie lekarskiego wizerunku. Sam dobrze wiesz, że jeśli chcesz mieć kogo przyjmować, ten wizerunek musi być coraz mocniejszy, budzący zaufanie, emanujący szacunkiem do pacjenta i profesjonalizmem tak w leczeniu, jak i w budowaniu relacji.

Oto wybrane dobre praktyki w marketingu medycznym, które nie tylko znacznie poprawią Twoją widoczność w internecie, ale też pomogą wzmocnić szacunek, jakim darzą Cię pacjenci.

#1 Komunikacja – zawsze odpowiadaj na maile od pacjentów

Komunikacja

Dobrze jest wyrobić w sobie nawyk, by odpowiadać na wiadomość zaraz po jej otrzymaniu, albo przynajmniej tego samego dnia. Gdy tak zrobisz, niejeden adresat Twojego maila, będzie zdziwiony i jak się zapewne domyślasz, poczuje się przez to ważny i doceniony. Zaskakuj więc swoich pacjentów pozytywnie, a z pewnością nie zrezygnują z leczenia w Twoim gabinecie.

Czasem może pojawić się pokusa, by odpowiedź odłożyć na później. Przecież pacjent zrozumie, że jesteś zapracowanym lekarzem i nie masz w ciągu dnia zbyt wiele czasu na sprawdzanie poczty, a co dopiero na odpisywanie. W końcu też masz rodzinę, której chciałbyś poświęcić swój czas i sporo spraw związanych z pracą, którą nierzadko przynosisz do domu. I masz rację. Z pewnością zrozumie i z wdzięcznością otworzy maila, wysłanego przez Ciebie z kilkudniowym opóźnieniem. Ale czy to dobry pomysł?

Odpisuj na maile zawsze

Pomijając sytuacje, w których rzeczywiście przez cały dzień pracy będzie tyle, że nie starczy czasu praktycznie na nic, poza nią, to w większości przypadków, praktyka ta jest do zrealizowania. W chwilach przeciążenia, warto przyjrzeć się swoim priorytetom i znaleźć odpowiedź na pytanie: czy pacjent piszący maila jest mniej ważny od tego w gabinecie?

Jeżeli faktycznie nie możesz odpisać szybko – napisz choćby zapowiedź przyszłej odpowiedzi. To ważne, aby Twój pacjent poczuł, że jego korespondencja dociera do prawdziwego człowieka a nie leży w spamie lub koszu. Napisz choćby kilka słów w stylu: „Dziękuję za maila. W tej chwili nie mam możliwości na niego odpowiedzieć, lecz przeczytam go wieczorem i odniosę się do wszystkich nurtujących Panią pytań…”.

#2 Dbaj o opinie w internecie i poza nim

Dobre opinie w sieci

Opinii o sobie nie można stworzyć samemu. Owszem, być może są tacy, którzy zakładają fejkowe konta na forach internetowych, by pisać pozytywne komentarze na swój temat lub za pieniądze zlecają to innym. Ale nie o to w tym wszystkim chodzi. Takie opinie da się wyczuć na odległość i być może sam się na takie natknąłeś. Niekoniecznie te, dotyczące innych lekarzy, ale choćby podczas sprawdzania konkretnej firmy, czy produktu.

Dobre i prawdziwe opinie wygeneruje Twoja praca i podejście do pacjenta. Wiesz, jak wiele cierpliwości i zrozumienia to wymaga, ale to normalne w pracy lekarza. Naturalne komentarze zamieszczane w internecie przez Twoich pacjentów, czy też wypowiadane do znajomych i rodziny, mają ogromną moc sprawczą. Tworzą sieć relacji, którą nie sposób tak łatwo zniszczyć, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto stanie w Twojej obronie, zdementuje plotki, odpowie na krzywdzący komentarz.

Sprawdzaj co o Tobie mówią

Sprawdzaj opinie w sieci

Sprawdzanie od czasu do czasu, co o Tobie i Twojej pracy piszą w internecie, to jedna z ważniejszych praktyk w marketingu medycznym i nie zaniedbuj jej. Pomaga skorygować błędy w relacjach z pacjentami i zwrócić uwagę na te elementy w pracy, które warto stosować częściej. W tych miejscach gdzie to możliwe postaraj się odpowiadać na opinie: zarówno pozytywne, jak i te negatywne.

Oczywiście unikaj kłótni z pacjentami – to najgorsze co możesz zrobić. W przypadku prawdziwego „pożaru” najlepiej pomoże Ci dobrze wybrana agencja marketingowa lub PR-owa.

#3 Własna porządna strona WWW (konstrukcja strony + SEO)

Własna strona WWW

Dziś stronę w internecie może mieć każdy, ale nie każda będzie dobra. To tak jak ze wszystkim, czego używamy. Tworząc swoje miejsce w sieci, od początku trzeba zwrócić uwagę na jego kluczowego elementy, bo to wszystko z czasem przełoży się albo na Twoje zyski, albo na straty. Google indeksuje strony cyklicznie i w miarę upływu czasu stajesz się coraz bardziej widoczny dla potencjalnych pacjentów. Jest też inny scenariusz, według którego znikasz w otchłani, przez nikogo nie odwiedzany i pomijany przez algorytmy wyszukiwarek. Jak tego uniknąć?

Dobre praktyki w marketingu medycznym skupiają się nie tylko o dbaniu o opinie, czy budowaniu relacji bezpośredniej z pacjentem. Mocno podkreślają wagę widoczności w internecie, z którego korzystają dziś praktycznie wszyscy ludzie młodzi i coraz więcej osób starszych.

Co wpływa na pozycjonowanie

Co wpływa na SEO

By Twoja strona była dla nich widoczna i wartościowa, musi być odpowiednio skonstruowana. Trzeba też zadbać o elementy, które wpływają na jej pozycje w wynikach wyszukiwania. To zaś zależy przede wszystkim od treści, którą warto cyklicznie zamieszczać na firmowym blogu.

Do tego można wymienić jeszcze dobrze dobrane funkcjonalności samej strony. I jesteś gotowy do zaproszenia pacjentów do odwiedzania i korzystania z tego ważnego i wartościowego miejsca w internecie, będącego nieodzowną częścią Twojej praktyki lekarskiej.

#4 Dostarczaj pacjentom prawdziwe wartości (nie tylko lecząc, ale i edukując ich)

Wspomniana wartość Twojej strony wynika przede wszystkim z treści, którą tam zamieszczasz. W dzisiejszych czasach nie wystarczy już tylko leczyć pacjenta, by chciał skorzystać z Twojej pomocy.

Wzrost świadomości dotyczącej możliwości samodzielnego zadbania o własne zdrowie sprawia, że coraz więcej osób, szuka porady i informacji w internecie. Chcemy zapobiegać chorobom i jeśli ktoś podpowie nam, jak możemy to robić, z pewnością będziemy do niego wracać.

Tym kimś możesz być Ty. Wiedza dotycząca przyczyn konkretnych chorób i możliwości, jakie mamy, by ich uniknąć, to też forma pomocy. To nic, że nie udzielasz jej w gabinecie, czerpiąc z tego korzyści materialne.

O czym pisać?

Dostarczaj prawdziwe wartości

Pisz o wszystkim co ważne dla pacjentów: o ich zdrowiu, o tym jak o nie dbać, co robić w nagłych przypadkach. A może krótki poradnik jak samodzielnie wykonywać proste zabiegi lub badania które pacjent może wykonać samodzielnie. Warto też sięgnąć po diety wspierające odpowiednią terapię. Z pewnością takie zasoby prawdziwej wiedzy są w Twoim zasięgu.

Czytelnicy docenią czas i wartość zarówno merytoryczną, jak i praktyczną Twoich tekstów. A jeśli zajdzie taka potrzeba, dużo chętniej umówią się na wizytę właśnie w Twoim gabinecie.

Wiem też, jak trudno czasem znaleźć czas na cykliczne publikowanie na blogu. Dlatego wspomagamy tworzenie tekstów na bloga dostarczając odpowiednie treści.

Dobre praktyki w marketingu medycznym – opcja, czy konieczność?

Właściwie to pytanie można uznać za retoryczne – to w dzisiejszych czasach nie opcja, ale absolutna konieczność. Trudno sobie bez nich wyobrazić dobrze prosperujący i odnoszący sukcesy gabinet, czy klinikę. Siła internetu jest ogromna i dziś nikt tego nie kwestionuje. Ci którzy nadal z dystansem podchodzą do pomysłu na założenie profesjonalnej strony muszą się nastawić na znacznie trudniejszą drogę dotarcia do pacjentów.

W erze wszechobecnych smartfonów, które coraz rzadziej służą do dzwonienia, a częściej do przeglądania zawartości sieci, wysoka pozycja w wynikach wyszukiwania okazuje się mieć większą siłę oddziaływania marketingowego. Jest warta więcej niż duże, kosztowne bilbordy, czy niejedna reklama telewizyjna lub radiowa.

Czy skorzystasz z przedstawionych tu dobrych praktyk w marketingu medycznym, czy też nie, zależy wyłącznie od Ciebie.
I nie chodzi tu tylko o czas, który potrzebny jest do ich wdrożenia, ale świadomość korzyści, jaką możesz odnieść zarówno Ty, jak i Twoi pacjenci.

Podziel się tą treścią... Dzięki :)
  •  
  •  
  •  
  •