Jak każdy digital marketer kocham ruch organiczny – praktycznie darmowy i najlepiej konwertujący. Rzeczywiście jakościowo i w realnym odniesieniu do kosztów jest to najlepszy ruch internetowy, jaki może trafić na Twoją stronę medyczną. Jest tylko jeden problem. Zanim się pojawi, musi minąć czas od uruchomienia kampanii pozycjonowania organicznego. Czasami liczony w tygodniach. Dla naprawdę ważnych i intratnych słów kluczowych – nawet w miesiącach. Alternatywą są reklamy medyczne, które można uruchomić w narzędziu Google Ads, wcześniej zwanym Google AdWords.

Uruchamianie kampanii Google Ads

Możesz ją zrobić praktycznie już w tym samym dniu, kiedy odbierzesz swoją nowiutką stronę internetową od wykonawcy. Wszystko ładnie działa, teksty i zdjęcia (a nawet filmy) wprowadzone do witryny – można startować. Zakładasz konto. Wpisujesz w formularzu adres strony WWW, albo podstrony gdzie mają przyjść użytkownicy i dalej już prosto: wypełniasz formularze, wpisujesz słowa kluczowe. Potem jeszcze jakieś reklamy. Acha i najważniejsze – płatność.

Karty kredytowej raczej nie podpinasz, bo nie znasz jeszcze systemu i lepiej nie ryzykować. To może płatność z góry – szybki przelew…. Tylko ile wpłacić? Może 100, a może 500, najlepiej zacząć z przytupem i wpłacić od razu więcej. To może 1000zł na pierwszy miesiąc – to w końcu sporo kasy jak za reklamę PPC (płatność za kliki). OK. Tysiąc będzie dobrze. Jak tak policzyć, to wyjdzie średnio około 33 zł na dzień. Powinno wystarczyć – musi wystarczyć.

Czekanie na efekt

Mija miesiąc i żadnych niespodzianek – wystarczyło. Nic więcej nie kosztowało. Wszystko wydane do złotówki. Tylko co się stało? Dlaczego nikt nie zadzwonił? Zaglądasz do statystyk żeby sprawdzić szczegóły. Och, nie takie słowa, jakieś dziwne wpisy. Właśnie poszedł z dymem pierwszy tysiąc na reklamę – to może lepsze papierowe ulotki? Przynajmniej wiesz, komu je wręczasz  na ulicy – tak z grubsza. A tutaj w internecie to nie wiadomo: może kasę ukradli i tyle.

Nie ukradli. Wyparowało. A raczej rozeszło się na nietrafione kampanie. Jeśli masz to doświadczenie za sobą to dobry moment, żebyś przeczytał artykuł, jak lepiej wydać swój drugi tysiąc zanim podejmiesz decyzję, że te papierowe ulotki jednak będą lepsze i wydasz go na całkiem nie działające kanały reklamowe.

Wynik Jakości – co to jest?

Dobra. Jeśli podjąłeś decyzję o użyciu Google Ads jako kanału reklamowego, to trafiłeś właśnie na największy na świecie słup ogłoszeniowy. Jest największy, ale nie nieskończony. Jego wielkość ograniczona jest budżetem Twoim i pozostałych konkurentów, którzy chcą na nim powiesić swoje ogłoszenia. I tutaj dochodzimy do sedna. Ten umowny słup z ogłoszeniami jest ściśle podzielony na tematy, które może obsłużyć. Co więcej panują na nim określone reguły – co gorsza: różne dla różnych krajów. Na przykład w Polsce nie wolno reklamować lekarstw.

W każdym razie, cokolwiek Google uzna za praktyki przez siebie zakazane, zablokuje Twoją reklamę. Ale tematyka nietrafionych reklam i sposobów ich omijania jest zbyt szeroka na ten tekst i prawdopodobnie opiszę ją innym razem. Załóżmy zatem, że wszystkie reklamy medyczne, jakie stworzysz przejdą przez weryfikację. Nie oznacza to, że muszą być skuteczne. Reklama – sposób jej ułożenia, obok słów kluczowych to parametr, który w bezpośredni sposób wpływa na tzw. Wynik Jakości (z ang. Quality Score). Wynik ten ma wartości od 1 do 10. Im jest wyższy tym lepiej. Mówiąc wprost i najprościej wynik jakości to miara dopasowania:

  • słów kluczowych, jakie wybierzesz
  • reklam, jakie ułożysz
  • treści strony do której prowadzi Twoja reklama

I tutaj na pierwszy rzut oka widać jasno, że jeden z tych parametrów jest trudny do zmiany. Dwa pozostałe łatwiejsze. Mowa o treści strony. Jasne, że w pewnym zakresie możesz ją zmodyfikować. Możesz trochę lepiej opisać swój produkt lub usługę medyczną (np. zabieg). Ale jakkolwiek nie pokombinujesz, dotrzesz do miejsca gdzie już nic się nie da zmienić i musi zostać tak jak jest. Strona poza tym, że atrakcyjna, musi też w miarę wiernie opisywać prawdziwą wartość produktu.

Słowa kluczowe

Skoro już masz gotową stronę, sprawdź jakie słowa kluczowe najlepiej ją opisują i przygotuj choćby krótka listę: 10-20 słów, które umieścisz w tzw. grupie słów kluczowych przypisanych do kampanii w Gogle Ads. Nie fantazjuj, nie ściemniaj – im bardziej odejdziesz od prawdziwej zawartości strony w swoich słowach kluczowych, tym niższy będzie Twój Wynik Jakości, a tym samym więcej zapłacisz za klik na takie nieprecyzyjne słowo kluczowe.

Co więcej nawet jeśli reklama się pojawi w wynikach zapytań Google, nawet jak użytkownik kliknie w nią i trafi na stronę to stwierdzi, że przecież szukał czegoś innego niż dostał i szybko ją opuści. Google bada ruch na stronie (kto wszedł ile tam posiedział, czy poszedł dalej, czy w ogóle coś zrobił, czy zaraz ja zamknął) i zgadnij co. No właśnie – pod wpływem nietrafionych słów tracisz kolejne punkty z Wyniku Jakości. Dlatego najważniejsza kwestia: pisz prawdę i tylko prawdę w słowach kluczowych Google Ads.

Reklama

To drugi parametr nad którym masz kontrolę. Jej tworzenie to żmudna i wyczerpująca praca, bo trzeba wysilić mocno szare komórki. Z jednej strony, to, co piszesz w reklamach, powinno być chwytliwe (catchy), żeby użytkownik chciał w to kliknąć. Z drugiej strony ściemniać też nie można, żeby nie tracić punktów z Wyniku Jakości na szybkiej ucieczce ze strony Twoich użytkowników. W zasadzie nie ma tutaj jakiejś złotej rady może poza taką. Postaraj się zrobić po kilka – po 4-5 reklam na każdą grupę słów kluczowych jaką stworzysz.

Google Ads ma wbudowany system rotacji reklamy, który uczy się tego, co zrobią użytkownicy i pokazuje im potem najlepsze jakościowo reklamy. W interesie systemu Google jest dać Tobie jak najlepszy efekt z reklam. Czyli sprzedać Ci możliwie jak najwięcej za jak najniższą cenę. Dlatego możesz sobie pomóc tylko w jeden sposób – działając zgodnie z ich zasadami. Tak jest po prostu bardziej efektywnie jak chodzi o koszty.

Podsumowanie

Chcąc utrzymać budżet, jaki sobie zakładasz w kampaniach Google Ads, warto pilnować możliwie najlepszych Wyników Jakości. Pomogą Ci w tym dwa wbudowane narzędzia:

  • Google Keyword Planner, dzięki któremu dostaniesz od Google listę słów kluczowych znacznie szerszą niż jesteś sam w stanie wymyślić. Oczywiście część słów kluczowych będzie bez sensu, więc wybierzesz tylko te, które będą najlepiej pasować do Twojej podstrony.
  • Elastyczne reklamy. Jeśli chcesz dotrzeć ze swoimi reklamami dalej niż tylko na wyniki wyszukiwania, możesz budować piękne reklamy elastyczne oparte w dużej mierze na zawartości Twojej strony. To także podnosi Wynik Jakości i obniża koszty za kliki.

Tyle na początek możemy Ci doradzić. A resztę poprawisz na przestrzeni kolejnych miesięcy reklamowych optymalizując swój budżet na reklamy medyczne w Google. Chyba, że nie masz czasu na takie zabawy, to od razu przeczytaj i zadzwoń – chętnie pomożemy Ci wydawać mniej na reklamę w Google Ads.

Podziel się tą treścią... Dzięki :)
  •  
    2
    Udostępnienia
  • 2
  •  
  •